Bomba z UZP

Bomba z UZP

W ubiegłym tygodniu opublikowana została bomba z UZP, czyli oświadczenie związane z elektronizacją zamówień:
https://www.uzp.gov.pl/aktualnosci/kolejny-krok-do-e-zamowien-publicznych
Po co wchodzić w platformy komercyjne, skoro Ministerstwo Cyfryzacji ramię w ramię z UZP zapewnią rozwiązanie centralne? Co tak naprawdę ze wspomnianego oświadczenia wynika? A może to po prostu dużo hałasu o nic? Na pewno zadali sobie Państwo te i szereg innych pytań, na które postaram się odpowiedzieć w poniższym tekście. Zapraszam do lektury – rozbroimy ten ładunek.

Klucz do elektronizacji? Platforma zakupowa

 

integracja e-zamowienia

Integracja platformy E-Zamówienia z platformazakupowa.pl

Jak możemy przeczytać w pierwszym akapicie oświadczenia, MC “uruchomiło przetarg na budowę narzędzia e-zamówienia – pierwszego elementu całościowego rozwiązania umożliwiającego udzielanie zamówień w formie elektronicznej.” Jasno z treści wynika, że Platforma E-zamówienia stanowi jedynie element procesu elektronizacji zamówień publicznych i nie wystarczy do pełnej elektronizacji (więcej tutaj). Co jest zatem kluczowym elementem elektronizacji? “Dla pełnej elektronizacji udzielanego zamówienia docelowo wskazane jest także wykorzystanie cyfrowej platformy zakupowej.” Mamy zatem jasny przekaz z Ministerstwa Cyfryzacji, że dedykowanym narzędziem dla postępowania prowadzonego drogą elektroniczną jest platforma zakupowa (poznaj Nasze rozwiązanie tutaj).

Podjęto prace

Jednocześnie podjęto prace nad udostępnieniem centralnej platformy zakupowej, która będzie drugą, kluczową częścią systemu.” To bezsprzecznie najistotniejsze zdanie w całym oświadczeniu. Skoro podjęto prace nad rozwiązaniem centralnym to chyba nie ma problemu, prawda? Zamawiający dostaną pełne wsparcie dzięki rozwiązaniu centralnemu… Brzmi świetnie, ale do rzeczy. Słuchy o tym, że “trwają prace” nad platformą centralną słyszymy mniej więcej od 3 lat (jeszcze przed zmianą władzy takie plany w Ministerstwie Cyfryzacji były). Ze świecą szukać możemy jednak informacji o dialogu technicznym, czy o planach rozpisania przetargu na platformę zakupową (przetarg na Platformę E-zamówienia nie obejmuje w specyfikacji budowy cyfrowej platformy zakupowej, czytaj tutaj). Jednym słowem – Zamawiający zostali potraktowani mglistym zapewnieniem bez pokrycia w żadnym, namacalnym, działaniu. Warto również zaznaczyć, że sam projekt E-zamówień notuje opóźnienia – przetarg miał pierwotnie być rozpisany w pierwszej połowie roku, a został ogłoszony 19.10.2017, czyli 11 dni temu. Termin realizacji rozłożono w czasie do roku 2020, opóźniając m.in. wdrożenie możliwości elektronicznego odwołania się wykonawcy (co my de facto jesteśmy w stanie zapewnić już dzisiaj). Innymi słowy, wyzwań MC i UZP nie brakuje w dopięciu udzielenia zamówienia na E-zamówienia, nie wspominając o próbie dostarczenia cyfrowej platformy zakupowej. Skąd zatem deklaracja dot. platformy centralnej? Najprawdopodobniej scenariusz wyglądał następująco:
1. UZP dostał wiele telefonów ws. deklaracji, że “Przeprowadzenie kompletnego postępowania ZP poprzez centralną Platformę [E-zamówienia – przyp.] nie jest możliwe ponieważ nie udostępnia ona wszystkich usług / podprocesów przewidzianych w prawie ZP.” (więcej tutaj).
2. Domagano się jasnej deklaracji, czy należy szukać rozwiązań komercyjnych, czy platformy nie są potrzebne – drogowskazu.
3. MC i UZP pod presją jednostek budżetowych wydały oświadczenie.

Elektronizacja zamówień podprogowych

Elektronizacja zamówień podprogowych nie jest wymagana, jednak chciałbym zwrócić Państwa uwagę na jedną kwestię. Skoro, uśredniając, zamówienia podprogowe obejmują 80% zamówień statystycznej jednostki budżetowej (o wartości ok. 20% wszystkich zamówień), a Zamawiający prowadząc je opiera się na regulaminie wewnętrznym a nie Pzp, to czy nie jest racjonalnym ruchem elektronizować wszystkie postępowania? Nauka prowadzenia postępowań drogą elektroniczną na zamówieniach podprogowych to przede wszystkim niższe ryzyko. Ponadto, takie działania generują szereg korzyści, którymi może się pochwalić ponad setka Naszych klientów – oszczędność czasu i środków publicznych, otwarcie na małe i średnie przedsiębiorstwa (zobacz jak to zrobiły Mysłowice) bezpieczeństwo i transparentność, a co za tym idzie bezproblemowe kontrole. Warto też zaznaczyć, że w przypadku błędu konsekwencje nie są tak uciążliwe, jak w postępowaniu podlegającym pod Pzp. Nijak ma się to do przekonania, że “nieskoordynowane wdrażanie tego typu rozwiązań [komercyjnych platform zakupowych – przyp.] przez kilkadziesiąt tysięcy podmiotów zamawiających będzie działaniem nieracjonalnym ekonomicznie.Nasi dotychczasowi klienci są tego żywym przykładem.

Zegar tyka

Od dłuższego czasu słyszą Państwo z wielu źródeł o konieczności pełnej elektronizacji zamówień publicznych w 2018 roku. Zegar tyka, a punktem zapalnym jest 18 października przyszłego roku. W poprzednim artykule zaznaczyłem, że choć w teorii został rok do elektronizacji, nie jest to wcale tak wiele czasu na przeprowadzenie procesu elektronizacji [czytaj: Zmiany w Pzp 2018 rok]. Jak sama nazwa wskazuje – proces, czyli zespół działań następujących po sobie i wzajemnie ze sobą powiązanych – jest rozłożony w czasie, zatem nie można oczekiwać, że Zamawiający 17 października 2018 roku nauczą się przeprowadzać postępowania nowym, elektronicznym trybem. Rewolucja (bo tak trzeba nazwać wdrażanie się na ostatnią chwilę) zawsze niesie za sobą ofiary. Jakie? Biorąc pod uwagę, że Polska ma jedne z najgorszych wyników pod względem ilości ofert w zamówieniach publicznych (ogółem 39% zamówień w 2016r. zakończyło się otrzymaniem jednej oferty; czytaj więcej), fakt występowania w Polsce rynku dostawcy, wymóg kwalifikowanego podpisu elektronicznego można przypuszczać, że… ofiara będzie jedna – zamówienia publiczne. To, co Państwu za moment zaproponujemy, to droga ewolucyjna, a zatem bezpieczna i nie pozbawiona wsparcia.

Nasza propozycja

Ktoś mógłby spytać: co ma na celu powyższy tekst? Wskazanie niekompetencji Ministerstwa i Urzędu Zamówień Publicznych? Podsycanie strachu przed elektronizacją? Nic z tych rzeczy. Zdecydowanie chciałem zobrazować zaistniałą sytuację z Naszej perspektywy. Naszej – czyli jakiej? Z perspektywy lidera polskiego rynku elektronizacji podprogowych zamówień publicznych. Naszym celem, Naszą misją jest, by elektronizacja zamówień publicznych w Polsce przebiegła sprawnie i przyniosła szereg korzyści, o których wspominałem dwa akapity wcześniej. Dlatego właśnie…

Proponujemy Państwu gwarancję satysfakcji – przeprowadźmy razem elektronizację zamówień podprogowych z 30 dniową gwarancją satysfakcji (całkowity zwrot kosztów w przypadku odstąpienia od umowy).

Porozmawiajmy o konkretach, a nie mglistych obietnicach.
W imieniu Zespołu Saperów platformazakupowa.pl,
Mateusz Bartosiewicz


O autorze

Mateusz Bartosiewicz
Mateusz Bartosiewicz

Sprawuję funkcję Marketing Managera oraz Trenera w Open Nexus Sp. z o.o. Słucham, by zrozumieć, zanim zacznę słuchać, by odpowiedzieć. Mówię głośno i wyraźnie. Chętnie częstuję optymizmem. Wierzę, że robiąc to, co podkręca mi tętno, nigdy nie pójdę do pracy.


Powizane artykuy


Zostaw komentarz

Twój email nie będzie widoczny. Wymagane pola są oznaczone *

*
*