Brak platformy e-Zamówienia #nowinkipzp2019 cz.2

Jak już zapewne wiecie z komunikatów UZP (link) i MC (link) platforma e-Zamówienie nie powstanie w wyznaczonym terminie i nie będzie jej realizowała firma DXC TECHNOLOGY Polska Sp. z o.o.

Co teraz?

Na wstępie chcielibyśmy uspokoić, że platforma ta nie jest konieczna do procesu elektronizacji i rozwiązanie komercyjne jak https://platformazakupowa.pl/ lub “bezpłatne” miniPortal wystarcza, aby spełnić obowiązek elektronizacji.

Czym jest platforma e-Zamówienie pisaliśmy już wcześniej (czytaj więcej), więc nie będziemy do tego wracać, jednak przypomnę tylko że platforma e-Zamówienia to centralne repozytorium danych i można ją przyrównać do słupa ogłoszeniowego. Miała zastąpić leciwy już Biuletyn zamówień publicznych (BZP) i TED (Tenders Electronic Daily, czyli internetowa wersja Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej).

Przyczyna?

Wg nas wina leży po obu stronach, gdyż tak DXC TECHNOLOGY nie dysponował wiedzą w tym zakresie (moce programistyczne to za mało), jak i dokumentacja dostępna w przetargu była na niewystarczająca. Wg mnie jednak w trakcie realizacji MC doszło do wniosku, że projekt ten nie do końca trzyma się koncepcji UE, np. brak było od początku standardu OCDS (Open Contracting Data Standard). Kolejną ważną zmianą jest projekt nowej ustawy i tu również mógł być zgrzyt. Łatwiej więc było zerwać umowę niż zapłacić za coś co za chwilę trzeba będzie wyrzucić do kosza. Niemniej jednak to tylko domysły, więc jeżeli są dalekie od prawdy to chcieliśmy przeprosić, gdyż nie taka jest intencja. Chcemy po prostu przekazać własny ogląd tej sytuacji, który nie musi być słuszny.

Szanse i zagrożenia?

Zacznijmy od szans, gdyż tych jest dość dużo. Najważniejsza to taka, że https://platformazakupowa.pl/  nie będzie musiała integrować się z czymś co pewnie często by nie działało i byłoby wąskim gardłem elektronizacji.

Kolejna szansa to odwleczenie w czasie jeszcze bardziej rozbudowanego ogłoszenia o zamówieniu, gdyż poza publikacją ogłoszenia e-Zamówienia miały zaserwować ustrukturyzowany SIWZ, co dodałoby sporo pracy Zamawiającym. Do tego pola w SIWZ nie były ustruktyruzowane z ogłoszeniem, część się dublowała a całość nie wyglądała najlepiej.

Zagrożeniem jest na pewno to, że platforma e-Zamówienia miała uczestniczyć w przetrzymywaniu zaszyfrowanych ofert i dawał większe bezpieczeństwo w procesie. Oczywiście najwięcej straci UZP, gdyż nie będzie miało aż tak dobrych statyk oraz ma obowiązek stworzenia biuletynu krajowego otwartego na integrację, a obecny BZP się do tego nie nadaje.

Zagrożeniami może być niewiadomy obecnie standard, do którego rozwiązania komercyjne będą się musiały przystosować wraz z nowym rozwiązaniem. Każdy z dostawców platform będzie musiał wykonać dodatkową pracę związaną z analizą a Zamawiający może powielić błędy w nowej specyfikacji z poprzedniego przetargu. Zagrożeniem jest także krótki czas do elektronizacji progu krajowego oraz niepewności ze strony Zamawiających oraz dostawców platform, gdyż brak jest myślenia strategicznego, a dominuje obecnie zarządzanie operacyjne.

Co dalej?

Zamawiający ma wybór. Albo “bezpłatne” rozwiązanie miniPortal, albo też komercyjne rozwiązanie. Bezpłatne wziąłem w cudzysłów, gdyż unieważnienie przetargu lub korekta dotacji może kosztować setki razy więcej niż płatne komercyjne rozwiązanie, gdzie Zamawiający dostaje opiekę. Dlaczego wybrać komercyjne rozwiązanie omawiamy w poniższym, 10 minutowym filmie:

 

Miłego oglądania!


O autorze

Grzegorz Klimarczyk
Grzegorz Klimarczyk

Zdobywał doświadczenie w logistyce i zakupach. Od 2009 r. pełni funkcję Prezesa Zarządu Open Nexus Sp. z o.o. Prowadził dotychczas ponad 100 projektów optymalizacyjnych w firmach prywatnych oraz sektorze zamówień publicznych.


Powizane artykuy


Zostaw komentarz