Centralna Platforma Zakupowa – grzebanie MiniPortaluPZP #nowePZP cz.4

Instytucje małej wiary

Nie tak dawno pisaliśmy o MiniportaluPZP (więcej tutaj), który cytując Zastępcę Dyrektora Martynę Horędę z Departamentu Rozwoju Systemów Ministerstwa Cyfryzacji “jest skierowany do mniejszych jednostek lub takich, które nie posiadają rozwiązań lub nie potrzebują dużych systemów (nie prowadzą skomplikowanych przetargów bądź nie prowadzą ich w dużych ilościach).” Jak się okazało, chyba jednak w MiniportalPZP nie wierzą nawet… jego twórcy, czyli UZP, MC i MPiT. Dlaczegóż tak odważne stwierdzenie na początku artykułu?

Otóż MPiT rozesłało zapytanie ofertowe celem wyceny Opisu Przedmiotu Zamówienia dotyczącego wykonania centralnej platformy zakupowej.

Czy centralna platforma zakupowa to skręt w dobrym kierunku? Zapraszam do lektury.

Centralna platforma zakupowa

Otóż zapytanie zawiera informację, że UZP, MC i MPiT zamierzają zbudować Centralną Platformę Zakupową. Ktoś może zadać pytanie: Po co, skoro “budują” MiniportalPZP?

Pewnie pytanie jest zasadne, jednak zdajmy sobie sprawę, że cała koncepcja jest lekko mówiąc nieprzemyślana i nie dla ludzi. Od zmiany ustroju minęło już blisko 30 lat, a nasze Państwo nadal nie zorientowało się, że nie jest od tworzenia systemów, tylko co najwyżej od ich nadzorowania. Powstają kolejne siermiężne systemy, trudne w obsłudze, niedziałające i wydłużające czas pracy.

Jeżeli chodzi o Urzędników to rozumiem, że Państwo ma takie prawo narzucić im swoją wolę, jednak wykonawcy już dziś nie są zainteresowani ofertowaniem w przetargach i mamy jedne z gorszych wyników w UE pod względem ilości ofert w przetargach.

Niewykorzystany potencjał Zamówień Publicznych

Wartość rynku zamówień publicznych w Polsce w 2016 r. wynosiła 174,3 mld zł., w tym 107, 4 mld rozdysponowano w ramach przepisów ustawy prawo zamówień publicznych, a 66.9 mld. zł. na podstawie wyłączeń przewidzianych w tej ustawie. Łącznie zamówienia publiczne odpowiadały równowartości ok. 9,4% polskiego PKB, a zamówień publicznych dokonywało ok. 35 tys. zamawiających. Szacuje się, że ponad 60% zamawiających publicznych udzielało zamówień jedynie na podstawie wyłączeń z ustawy.

Jak tak dalej pójdzie to te wyniki będą jeszcze gorsze. Spotkałem się ostatnio na konferencji z naszą czeską konkurencją i Ci opowiedzieli mi, że u nich za ok. 500 mln koron (dałoby to ok 83 mln PLN) został zbudowany centralny portal e-usług, z którego… nikt nie chce korzystać 🙂 Nie jest więc to tylko przypadłość Polski, tylko Państwo nie powinno brać się za coś na czym się nie zna. Już nawet stanowione prawo jest miernej jakości, a dokładamy do tego miernej jakości systemy. Za publiczne pieniądze.

PPP, czyli Partnerstwo publiczno-prywatne?

Jedynym sposobem efektywnego wydawania pieniędzy jest Partnerstwo Publiczno Prywatne, które nie przez przypadek powinno być stosowane w takich sytuacjach, jednak nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Dlaczego? To już temat na inny artykuł, jednak największą przeszkodą jest zbudowanie pomostu do wypracowania umowy na zasadach wygrana-wygrana. Wielu ludziom związanych z Zamówieniami publicznymi wydaje się, że taka współpraca jest utopią.

Państwo powinno mieć nadzór nad danymi (np. trzymać je w serwerowni w Radomiu), a więc kwestią strategiczną dla Państwa, ale nie nad rozwojem systemu i jego tworzeniem lub zlecaniem osobom trzecim. PPP stwarza takie możliwości. Można wynegocjować korzystną stawkę na 1 przetarg na platformie PPP (powinna wystarczyć na utrzymanie, rozwój systemu i administrację). Skarb Państwa płaci za efektywność, a partnerowi zależy aby każdy korzystał z rozwiązania dla nich bezpłatnego. Takiego modelu jeszcze u nas nie było, a uważamy, że ma on wielką przyszłość.

W takim modelu, jeżeli niewielu Zamawiających korzysta z systemu, to Skarb Państwa niewiele płaci (płaci się za efektywność, a nie puste konta lub obietnice). Ilość przetargów jest łatwo policzalna w skali roku. Można łatwo wyliczyć ile maksymalnie zapłaciłby Skarb Państwa, gdyby 100% Zamawiających korzystało z systemu. Można to zestawić z efektywności systemów centralnych. Jak? Wystarczy policzyć ile wydał Skarb Państwa per transakcja i zobaczyć efektywność, np. na przykładzie aukcje UZP lub eKatalogii i zestawić to z tym modelem.

Biznes odwrócony plecami

Elektronizacja zamówień publicznych niestety jest rozpisana na kolanie, a realizowana ad hoc. Co za tym idzie obawiam się, że będziemy obserwować dalszy odwrót Wykonawców od Zamówień publicznych. Tak realizowane zmiany doprowadzą do sytuacji, że żadna “normalna firma” nie będzie startowała w przetargach. Jeden z urzędników wysokiego szczebla w ważnym Ministerstwie powiedział mi, że “gó…no go obchodzą Wykonawcy”. A ja mu na to odpowiedziałem, że dlatego właśnie pod względem innowacyjności w Zamówieniach publicznych jesteśmy na szarym końcu (czytaj więcej).

Niekiedy zastanawiam się, czy jest to efekt ignorancji, braku wiedzy, czy głupoty?


O autorze

Grzegorz Klimarczyk
Grzegorz Klimarczyk

Zdobywał doświadczenie w logistyce i zakupach. Od 2009 r. pełni funkcję Prezesa Zarządu Open Nexus Sp. z o.o. Prowadził dotychczas ponad 100 projektów optymalizacyjnych w firmach prywatnych oraz sektorze zamówień publicznych.


Powizane artykuy


Zostaw komentarz

Twój email nie będzie widoczny. Wymagane pola są oznaczone *

*
*