e-Zamówienia – nowe rozdanie

W dniu 21 maja 2019 odbyło się w siedzibie UZP spotkanie dotyczące projektu  „e-Zamówienia – elektroniczne zamówienia publiczne”. Jest to “nowe” otwarcie po odstąpieniu od umowy w poprzednim projekcie (czytaj więcej).

Jako, że uczestniczyłem w spotkaniu chciałbym przedstawić relację ze spotkania, aby przybliżyć “nowe” podejście.

Z mojej obserwacji jako osoby postronnej wynika, że obecny projekt ma szansę być lepszy niż poprzedni z dwóch względów:

  1. Gorzej już być nie może 🙂
  2. W końcu są fundamenty w projekcie, których zabrakło poprzednio.

Przepraszam za uszczypliwość, jednak z przerażeniem obserwowaliśmy postępy prac w poprzednim projekcie e-Zamówień.

Liczę też osobiście, że obecnie MPiT, które prowadzi projekt z UZP poprowadzi go tak jak projekt e-Faktur. Wg mnie jest jednym z lepiej poprowadzonych centralnych projektów pomimo, wielu trudności jakie prowadzący napotkali w trakcie. Taka jest zawsze cena prekursora, a projekt pokazał, że można zrobić w krótkim czasie bardzo fajny projekt na szczeblu centralnym.

Po pierwsze fundamenty

W poprzednim projekcie zabrakło fundamentów, a jak wiemy stawianie np. domu bez fundamentów nie może skończyć się zbyt dobrze. Nowe otwarcie zapowiada zastosowanie standardu OCDS. Co to jest OCDS? Open Contracting Data Standard, czyli standard danych dotyczącej zamówienia od jego powstania do realizacji. Umożliwia ujawnianie danych i dokumentów na wszystkich etapach procesu kontraktowania poprzez zdefiniowanie wspólnego modelu danych. Został stworzony w celu wspierania organizacji w celu zwiększenia przejrzystości udzielenia zamówienia. Daje możliość porozumiewanie się jednym językiem twórcom platformy e-Zamówienia z portalami e-Usług (patrz platformazakupowa.pl). W poprzednim projekcie w każdym polu, które w różnych miejscach dokumentacji oznaczało coś innego musieliśmy domyślać się o co chodzi autorowi. Wykorzystując standard OCDS tego typu nieścisłości powinno być znacznie mniej.

Urealnienie terminów i budżetów

Budżet projektu będzie ok trzykrotnie większy niż poprzedni, a terminy są rozpisane na ok 2 lata, co również należy uznać za zmianę w podejściu do projektowania. Pokazuje, że doświadczenia z poprzedniego projektu nie poszły na marne. Współczułem jedynie obecnej i aktywnej na spotkaniu firmie DXC TECHNOLOGY Polska Sp. z o.o. (poprzedni wykonawca e-Zamówień), który dopytywał co się stało, że nagle budżet rośnie i czas się wydłuża. Śledziliśmy poprzedni przetarg, zadaliśmy w nim sporo pytań i widzieliśmy, że ma ona bardzo nikłe szanse powodzenia. Na początku kwietnia opublikowaliśmy dramatyczne dane dotyczące ilości ofert w przetargach (czytaj więcej). Uważnie przyglądając się realizacji projektu e-Zamówienia widać, że pokusa Zamawiającego, aby całe ryzyko (koszt) niepowodzenia spadł na wykonawcę jest bardzo duża. Nie jest to partnerskie podejście. Nie byłem w projekcie i trudno obiektywnie stwierdzić, kto zawinił, jednak oglądając dokumentację projektu wiem że nie tylko wykonawca. Jeżeli nie zmieni się podejście i ryzyko nie będzie rozkładać się proporcjonalnie to wg mnie możemy dojść do większego dna niż obecnie, gdyż tylko firmy ze sztabem radców prawnych będą chciały składać oferty w przetargach IT (to pod względem średniej ilości ofert jest wręcz dramatycznie).

Zmiana priorytetów

Kolejną ważną zmianą na plus jest zmiana priorytetów w projektowaniu. Jest deklaracja stworzenia ustrukturyzowanej oferty i projekt jest podporządkowany pod piętę achillesową poprzedniego podejścia. Co było wtedy nie tak? Zaczęto go realizować od końca. Najpierw postawiono parter, potem piętro, a gdy okazało się że dom się rozsypuje zaczęto dorabiać fundamenty.

Jeżeli uda się przeforsować:

  • odejście od kwalifikowanego podpisu dla przetargów krajowych,
  • ustrukturyzować ofertę, a do tego
  • zastosować standard OCDS

… to rośnie szansa na dobrą realizację projektu.

Nie udało się uzyskać potwierdzenia, że kwalifikowany podpis zostanie zastąpiony usługą uwierzytelniania wykonawców. Prowadzący projekt wymijająco odpowiedzieli, że opierali założenia na obecnej, a nie przyszłej ustawie Pzp, więc na konkrety trzeba jeszcze poczekać. Jesteśmy jednak dobrej myśli.

Zakres projektu e-Zamówienia

Zakres projektu ma być szerszy niż zakładał poprzedni projekt, gdyż poza ogłoszeniem twórcy chcą zapewnić możliwość składania ofert, ich szyfrowanie i otwarcia, gdyż nowy projekt ma zastąpić miniPortal. UZP i MPiT chyba dojrzało do tego, że szyfrowanie ofert przez wykonawców i ograniczanie konkurencyjności poprzez narzucanie np. platformy Windows (tylko na Windows działa system do szyfrowania) nie jest dobrym kierunkiem. Przyznano, że wyciąga się wnioski z problemów w otwarciu ofert i unieważnionych postępowaniach na miniPortalu. e-Zamówienia mają więc zdublować niektóre funkcje m.in. platformazakupowa.pl, czyli automatyczne szyfrowanie i odszyfrowanie ofert, gdzie klucz prywatny do zaszyfrowanej oferty przechowywany jest u zewnętrznego partnera celem dywersyfikacji ryzyk. Będzie również komunikacja z Wykonawcą, jednak potwierdzono, że nie będzie archiwum danych dotyczących postępowania, co zapewniają portale e-Usług.

Podobnie aukcje elektroniczne i co najważniejsze pełne wsparcie opiekuna merytorycznego jak i wykonawców będzie domeną komercyjnych rozwiązań.

Nie wypowiedziano się też w kwestii unieważnienia przetargu na napisanie SIWZ dla Centralnej Platformy Zakupowej (czytaj więcej).

Nowe otwarcie, czyli API dla portali e-Usług

Zauważyliśmy też zmianę w zakresie podejścia do portali e-Usług. Nie traktuje się nas jak zło konieczne. Prowadzący przyznali, że mają świadomość iż e-Zamówienia w nowej odsłonie zadowolą małych zamawiających, którzy mają kilka do 7-8 postępowań rocznie. A im większa skala tym więcej będzie chętnych na zakup komercyjnego rozwiązania. Pewnie jeszcze parę razy będziemy świadkami sprzecznych komunikatów w tym zakresie, więc czekamy na potwierdzenie z ust prowadzących projekt.

Ważną zmianą jest też otwartość na integrację, czyli API z którym będą mogły łączyć się platformy komercyjne. API to z ang. application programming interface, czyli sposób, rozumiany jako ściśle określony zestaw reguł i ich opisów, w jaki systemy komputerowe komunikują się między sobą.

Podsumowanie

Pomimo, że spotkanie było krótkie to było bardzo dobrze przygotowane i cieszymy się z uzyskanych na nim zapowiedzi i próby nowego otwarcia. Widać, że prowadzący projekt wyciągnęli lekcję z poprzedniej porażki i trzymam kciuki, aby na założeniach się nie skończyło. Zdaję sobie sprawę, że łatwo się krytykuje patrząc z boku. Robimy to jednak po to, aby wymieniać się konstruktywną krytyką. Uważam, że to jedyna droga prowadząca do wspólnego sukcesu dla prowadzących projekt, Zamawiających, Wykonawców i portali e-Usług, a więc Zamówień publicznych w Polsce. Tylko działając wspólnie, słuchając się wzajemnie możemy wspólnie osiągnąć sukces.

Prezentacja UZP ze spotkania do pobrania pod linkiem


O autorze

Grzegorz Klimarczyk
Grzegorz Klimarczyk

Zdobywał doświadczenie w logistyce i zakupach. Od 2009 r. pełni funkcję Prezesa Zarządu Open Nexus Sp. z o.o. Prowadził dotychczas ponad 100 projektów optymalizacyjnych w firmach prywatnych oraz sektorze zamówień publicznych.


Powizane artykuy


Zostaw komentarz