Najgorszy wynik w UE w zamówieniach pulicznych. Powód do …

Poniżej podzilę się fragementem danych z poradnika “Obowiązkowa elektronizacja zamówień publicznych”, które nie są dla nas zbyt korzystne, jednak warto je poruszyć, aby podać je reflekcji.

W Polsce obserwuje się rosnący trend przetargów z jedną ofertą, co jest niepokojącym zjawiskiem. Ostatni spadek z 46% w 2016 r. do 43% w 2017 r. pokazuje tylko skalę problemu, co obrazuje rys. poniżej.

Rysunek. Odsetek przetargów, w których złożono tylko jedną ofertę (link do źródła)

Przetargi z jedną ofertą są najczęściej organizowane pod jednego wykonawcę, jednak przesłanką nie są w większości takich przypadków zachowania korupcyjne, tylko to, że “właściwe” negocjacje odbywają się “poza trybem ustawowym”. Po prostu ustalany jest akceptowalny “budżet”, a następnie “specyfikuje” się przedmiot zamówienia faworyzujący jednego wykonawcę. Jest to tarcza ochronna zamawiających, aby kupić coś, co spełni ich oczekiwania i nie stosować się do ustawy, która jest skomplikowana, niezrozumiała, niespójna i mało praktyczna. Dodatkowo stwarza przestrzeń do nadużyć.

Padła też propozycja sformalizowania zakupów poniżej progu, narzucając jeden wzorcowy regulamin dla tych zakupów. Może w takim razie dobrze będzie, gdy wszyscy będę posiadać jeden regulamin? Niestety, według mnie, nie jest to dobre rozwiązanie. W zamówieniach obserwuję dwie skrajności: albo panuje nastawienie na porównanie wyłącznie ceną (inne kryteria są tylko pozorne i spełniają je wszyscy wykonawcy) i porównuje się przysłowiowego “konia z osłem”, albo zostaje złożona tylko jedna oferta ze względu na zbyt ograniczającą specyfikację (często oferta przewyższa oczekiwania, co generuje dodatkowe koszty). Wszyscy winią urzędników, jednak według mnie ma tu zastosowanie powiedzenie, że “ryba psuje się od głowy”.

Inną kwestią jest też fakt, że Polsce nie myśli się o wykonawcach, którzy od zamówień publicznych się odwracają. Mówi się jedno, jak bardzo są ważni, a potem serwuje im się np. miniPortal, który jest dla nich zmorą. To jednak już było poruszane, więc nie będę się powatarzał (czytaj więcej). Niby się o nich myśli, ale szkoda, że to tylko “niby”. Wg mnie jest to powód do … refleksji, gdyż za jakiś czas może być już za późno.

 


O autorze

Grzegorz Klimarczyk
Grzegorz Klimarczyk

Zdobywał doświadczenie w logistyce i zakupach. Od 2009 r. pełni funkcję Prezesa Zarządu Open Nexus Sp. z o.o. Prowadził dotychczas ponad 100 projektów optymalizacyjnych w firmach prywatnych oraz sektorze zamówień publicznych.


Powizane artykuy


Zostaw komentarz