Miniony rok w zamówieniach publicznych był czasem bardzo wielu trudnych wyzwań. Wszyscy Zamawiający musieli przygotować się na wejście w życie nowej ustawy Prawo zamówień publicznych, dodatkowo prowadząc na codzień swoje postępowania i realizując projekty. Czy to zatem dobry moment, by zastanawiać się na temat roli lidera w swiecie zamówień publicznych? Powiecie Państwo, że jest tyle ważniejszych spraw na codzień.
Jako OpenNexus konsekwentnie uważamy, że najważniejszy w zamówieniach publicznych jest Człowiek i proponujemy tym samym lekturę rozmowy, którą Łukasz Laszczyński przeprowadził z Kamilą Mizeracką na temat lidera w świeci zamówień publicznych.
Pełen zapis wywiadu znajdzie się w najbliższym wydaniu Czasopisma PRZETARGowa.pl, który już niebawem trafi do Państwa.
Czy to dobry moment, by zaczynać rozmowę na temat roli lidera w zamówieniach publicznych?
Łukasz Laszczyński: Aktualnie w systemie zamówień publicznych doświadczamy wielu dynamicznych zmian. Od 1 stycznia bieżącego roku obowiązuje ustawa z dnia 11 września 2019r. Prawo zamówień publicznych, która wprowadziła wiele nowych instytucji. Dodatkowo w tym samym czasie zaczęła obowiązywać pełna elektronizacja zamówień publicznych w Polsce. Na tle tej dynamiki warto wspomnieć, że wartość rynku zamówień publicznych w Polsce w 2019r. (według oficjalnych danych Urzędu Zamówień Publicznych) to blisko 200 mld zł. Czy w świetle powyższego to dobry czas i właściwy moment, by zaczynać rozmowę na temat roli lidera w świecie zamówień publicznych?
Kamila Mizeracka: Uważam, że zawsze mamy właściwy moment, aby mówić o zarządzaniu procesem udzielania zamówień publicznych. Wspomniana dynamika to jeden z powodów. Jeżeli realnie spojrzymy na to, jak wyglądają zakupy dokonywane w oparciu o przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych dostrzeżemy, iż to nie najwyższe szczeble zarządzające przedsiębiorstwami lub jednostkami zamawiających rekomendują i podejmują najważniejsze decyzje, a robią to właśnie zespoły zakupów, czy działy zamówień. Oczywiście, Kierownik Zamawiającego zatwierdza lub akceptuje te decyzje, jednak w zdecydowanej większości wiedza na temat zamówień publicznych jest skoncentrowana właśnie w dedykowanych komórkach wewnętrznych. Co do lidera w świecie zamówień publicznych, to bardzo istotne jest środowisko, w którym tenże lider mógłby się ujawnić lub wzrastać. W tym aspekcie najważniejsza jest z kolei komunikacja wewnętrzna w procesie przygotowania i prowadzenia postępowań o udzielenie zamówień publicznych.
Nie sposób pominąć również faktu, iż u bardzo wielu zamawiających wszystkie obowiązki związane z zamówieniami publicznymi wykonuje tylko jedna osoba. W tym kontekście lidera możemy w mojej ocenie definiować nieco inaczej. Ta osoba staje na pierwszej i jedynej „linii frontu”, nie ma relacji w swojej komórce wewnętrznej, utrzymuje konstrukcję formalno-prawną oraz relacje z innymi osobami, komórkami, Kierownikiem Zamawiającego. Tym bardziej warto zadbać o te osoby i o ich rozwój – zarówno merytoryczny, jak i zarządczy.
Czy termin lider ma szansę przyjąć się w rzeczywistości świata zamówień publicznych?
Łukasz Laszczyński: W świecie zamówień publicznych, w warstwie nazewnictwa przyzwyczailiśmy się do terminów takich jak chociażby kierownik zamawiającego, takim terminem operuje ustawa Prawo zamówień publicznych. W nomenklaturze zawodowej rzeczywistości zamawiających stykamy się z stanowiskami dyrektorów, kierowników. Czy termin lider ma szansę przyjąć się w rzeczywistości świata zamówień publicznych?
Kamila Mizeracka: Osobiście uważam, że musiałoby minąć dużo czasu, aby pojęcie to mogło na stałe pojawić się w nomenklaturze związanej z zamówieniami publicznymi. Ma to w mojej ocenie związek z wysokim poziomem formalizmu procedur zamówieniowych, a także z mocno zakorzenionym wyobrażeniem, że to taka „papierkowa” robota. Do tego zapewne większość „zamówieniowców” wie, jak to jest być traktowanym jak „zło konieczne”. Bez zmian w powyższych kwestiach ciężko będzie przyswoić lidera w obszarze kojarzonym negatywnie.
Istnieją jednak organizacje, które zatrudniają na stanowiskach liderów obszarów. Takie rozwiązanie mogłoby poszerzyć horyzonty i być może miałoby szansę na zmianę postrzegania również lidera zamówień publicznych. Wspominam o tym traktując to mentalnie nadal jako eksperyment, jednak nie należy przekreślać żadnego z dostępnych i możliwych rozwiązań.
Najważniejsze jest jednak to, aby w takiej ilości pracy, obowiązków i odpowiedzialności (trudno pominąć ogromne wartości przygotowywanych postępowań oraz dyscyplinę finansów publicznych) liderzy chcieli nimi być. Zbyt często spotykam się w zawodowej rzeczywistości z pracownikami działów zamówień publicznych, którzy nie mają ochoty sięgać po więcej w obawie przed jeszcze dłuższym dniem pracy, bo już teraz pracują po 10 godzin dziennie, albo dłużej. Takie osoby obawiają się jeszcze wyższego poziomu odpowiedzialności oraz tego, że z wieloma aspektami praktycznymi po raz kolejny zostaną same – organizacja im nie pomoże, nie wysłucha, nie przeszkoli. Tu jawi się bardzo istotna rola Zamawiających, jako pracodawców. Czas spojrzeć na zamówienia publiczne, jak na jeden z głównych obszarów działalności, bez którego ryzyka wydatkowania środków publicznych byłyby ogromne, a praca nad aktualizacją wiedzy i uniknięciem błędów formalno-prawnych trwałaby nieprzerwanie. Wiedza i potencjał osób pracujących w zamówieniach zdecydowanie pozwala na budowę pozycji liderów w zespołach oraz liderów wśród komórek wewnętrznych zamawiających.
Czy, ktoś taki jak lider, jest potrzebny tylko w biznesie, dużej korporacji, czy może też w sektorze publicznym i świecie zamówień?
Łukasz Laszczyński: Ubiegły rok zaskoczył Nas wszystkich za sprawą pandemii COVID-19. Rzeczywistość wokół Nas, Nasz model pracy, nauki, komunikacji, spędzania wolnego czasu zmienił się w oka mgnieniu. Ubiegły rok dobitnie pokazał, jaka jest rola lidera we współczesnym, dynamicznie zmieniającym się świecie? Czy, ktoś taki jak lider, jest potrzebny tylko w biznesie, dużej korporacji, czy może też w sektorze publicznym i świecie zamówień?
Kamila Mizeracka: Z mojego doświadczenia wynika, że każda organizacja potrzebuje liderów. Mam na myśli osoby, które budują taką pozycję nie poprzez pionowe awanse za wszelką cenę, ale takie, które potrafią wygenerować pomysł rozwiązujący poważny problem i są otwarte na dyskusję. Jednocześnie wykazując się wiedzą wprowadzają spokój w zakresie proceduralnym i organizacyjnym. Kierownik Zamawiającego powinien spoglądać w stronę komórki do spraw zamówień publicznych i osiągać pewien poziom pewności, jak formalnie postąpić. Z kolei, aby taki kontakt był efektywny, komórka ta powinna mieć lidera, co gwarantuje uporządkowany sposób komunikacji. Czas i okoliczności, w jakich ostatnio żyjemy i pracujemy pokazał natężenie zmieniającego się otoczenia oraz przepisów obowiązującego prawa. To właśnie czas, w którym właściwa obserwacja może pomóc w wyłonieniu osób o mocniejszej konstrukcji wewnętrznej, co w zamówieniach publicznych także jest niesamowicie ważne. Osoby, które mają dobry kontakt z otoczeniem, poszukują rozwiązań oraz dysponują stosowną wiedzą to właśnie potencjalni liderzy zamówień publicznych. Dobry lider tego obszaru ma szansę wzbogacić organizację nie tylko o przystępną wiedzę, ale także rozwinąć ludzi, którzy w wielu podmiotach pracują już bardzo długo, nie postrzegając swojej pracy ani jako źródła motywacji ani możliwości awansu.
Jakie cechy, atrybuty powinien kumulować w sobie lider? Lider – a może przywódca, menadżer, mentor, kreator, inspirator?
Łukasz Laszczyński: Jakie cechy, atrybuty powinien kumulować w sobie lider? Lider – a może przywódca, menadżer, mentor, kreator, inspirator?
Kamila Mizeracka: Pozwoliłam sobie opisywać taką osobę częściowo już w powyższych odpowiedziach. Myślę, że warto także powiedzieć, jakich cech taka osoba nie powinna reprezentować. Ktoś, kto miałby w organizacji „przewodzić” w obszarze zamówień publicznych przede wszystkim nie powinien traktować tej roli jak indywidualnej sceny, powinny to być jego naturalne właściwości. Inni mają czerpać z wiedzy i sposobu, w jaki ją przekazuje – współpracownicy, kierownictwo, inne komórki wewnętrzne. Nie może to także być osoba zamknięta i z negatywnym nastawieniem do świata. „Liderowanie” w zamówieniach publicznych to proces oparty na dialogu, wielu rozmowach, zadawaniu często trudnych dla samego lidera pytań. Jest to podtrzymywanie poczucia formalnego bezpieczeństwa, zapewnienie, że warto pracować nad wspólnym rozwiązaniem, które zadowoli komórki merytoryczne oraz będzie poprawne proceduralnie. Takie cechy to dodatek do wiedzy i doświadczenia. Bez nich lider sam nie będzie się czuł bezpiecznie i nie pozbędzie się strachu w obliczu podejmowania decyzji.
Co do samego pojęcia – nie próbowałabym ujmować cech takiej osoby w definicję. Wiele z pojęć wspomnianych w pytaniu kojarzy nam się z zarządzaniem. Oczywiście, realizacja zamówień publicznych jest częścią zarządzania przedsiębiorstwem zamawiającego i nie ma co do tego wątpliwości. Jednak mentalność zespołów zamówieniowych nie potrzebuje w mojej ocenie „wstrzykiwania” nazw dla tego, kim ma być taka osoba. Pamiętajmy, że mówimy cały czas bardziej o roli nieformalnej, a nie o stanowisku pracy. Zatrudnieni w działach zamówień muszą poczuć się docenieni, właściwie wynagradzani i motywowani, aby przejść do etapu starań o rolę lidera. Oczywiście, nie każdy ma ku temu właściwości i nie każdy będzie tego chciał. Jednak pozostałabym przy liderze, dla jasności wyobrażenia sobie tej osoby jako stojącej „na czele” zamówień w organizacji, która zawsze dzieli się wiedzą i racjonalnie rozwiązuje problemy świetnie komunikując się z otoczeniem.
Na temat lidera w świecie zamówień publicznych rozmawialiśmy podczas webinaru z udziałem Wice Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Pełny zapis nagrania tego wydarzenia znajdziecie Państwo tutaj ⬇⬇⬇
